Opowiem wam co przedwczoraj przeżyłam . Może wiecie a może nie ale byłam przedwczoraj w kręgielni z moją siostrą (nie rodzoną) .Wyjechaliśmy o 9:30 . Gdy dotarliśmy na kręgielnie okazało się że nie ma wypożyczalni butów wiec razem z siostrą musieliśmy grać w skarpetkach . Niestety na moje nieszczęście po ślizgnęłam się na dość śliskim parkiecie .:C Ale nie ma tego złego jak na pierwszy raz grałam dosyć dobrze . Zdobyłam 65 pkt. :D a moja siostra 45 pkt ;D . Byliśmy tam około hmmm... 3 godz. . Potem poszliśmy coś zjeść bo byłyśmy baaardzo głodne.Kupiłyśmy hot-dogi i Pepsi.Taak..tylko , że to jedzenie nie wyglądało na zbyt apetyczne ale dało się zjeść. Nie polecam hot-dogów w Połańcu. ;// Było dużo śmiechu :p
Posiedzieliśmy trochę w domu kultury, tam gdzie pracuje moja mama . Nie
nudziłyśmy się prawie w ogóle, tak myślałyśmy żeby nocowanie zrobić ale
jutro próbę miała Ola z tańców i wcześnie rano musiałaby wstać.;//
Obserwujcie blog mojej siostry :
http://this-is-my-life-alex.blogspot.com/?m=0 :D
już widziałam ten wpis, na blogu Twojej siostry - robicie mi ochotę na kręgle, chyba zaraz zgarnę znajomych i pojedziemy grać :D
OdpowiedzUsuńwww.no-more-surprises.blogspot.com
polecam C;
OdpowiedzUsuńobserwuję :)
OdpowiedzUsuń